książkę można kupić na stronie: https://dereggio.org/popularno-naukowe/15-prawdziwe-oblicze-lutra.html

Adam Małaszewski

 Smutna prawda o Marcinie Lutrze

            Publikacja „Prawdziwe oblicze Lutra” to opracowanie nader aktualne. Autorem książki jest znany już na łamach dwumiesięcznika „Zawsze Wierni” ks. Jean-Michel Gleize, wykładowca w seminarium w Econe i ekspert teologiczny Bractwa św. Piusa X w niedawnych rozmowach ze Stolicą Apostolską.

            Omawiając tę książkę warto powiedzieć kilka słów o aktualności tematu, o metodzie zastosowanej przez Autora, a także o zasadniczych zaletach tego tomu.

            Temat, a więc obiektywne przedstawienie życia i poglądów ks. Marcina Lutra, stał się gorący i żywy w roku bieżącym z racji na pięćsetną rocznicę niesławnych wydarzeń zwanych Reformacją, w wyniku której całe narody zostały oderwane od Kościoła katolickiego, a ich wierni zostali odcięci od łaski Bożej, od zdrowej doktryny i katolickiej moralności. Europa zaczęła się szybko staczać w kierunku liberalizmu, laicyzmu i tzw. nowoczesności, która ufundowana jest na negacji porządku nadprzyrodzonego i integralnej religii objawionej. Głowną rolę w tych wydarzeniach odegrał oczywiście niemiecki zakonnik, ks. Marcin Luter. Jego postać obrosła legendami, ale nawet wydarzenia prawdziwe bywają pomijane, przeinaczane, albo oceniane fałszywie. W roku tej smutnej rocznicy, gdy nie tylko protestanci wspominają i czczą postać swego założyciela, ale także niestety przedstawiciele Kościoła katolickiego biorą akceptujący udział w tych obchodach, warto sięgnąć po prawdziwy, a nie propagandowy obraz historii. Marcin Luter nie może być przedstawiany w ekumenicznym przebraniu, jako dobrotliwy odnowiciel Kościoła, wierny Bogu, uczciwy i zatroskany o Kościół zakonnik. Luter burzył, zamiast budować. Rocznica Reformacja jest opłakana, a nie radosna. Statua Lutra w Auli Pawła VI na Watykanie to nieporozumie i zgorszenie.

            Metoda ks. J. M. Gleize’a wywodzi się z tomistycznego sposobu myślenia. Książka ma strukturę troistą: przedstawione w niej zostało najpierw życie ks. Lutra, potem jego błędna doktryna, a na koniec Wydawcy słusznie dodali aneks - wydaną już w „Te Deum” encyklikę papieża Piusa XI o prawdziwej jedności religii, „Mortalium animos” z roku 1928. Żywot Lutra wprowadza nas do zrozumienia jego doktryny, a z kolei encyklika papieska - pozwala ocenić współczesny ekumenizm i protestantyzm z punktu widzenia zdrowej nauki katolickiej - prawdziwy ekumenizm polega bowiem na nawróceniu błądzących do Kościoła, a nie na szukaniu resztek prawdy wśród błędów protestantyzmu.

            Na czym polega tomistyczne myślenie Autora? Francuski duchowny idzie bowiem za wzorem Doktora Anielskiego, który był mistrzem jasności i precyzji. Najpierw jasno stawiał badany problem (questio), następnie wyróżniał w nim wszystkie niuanse, zbierał stanowiska różnych stron (pro i contra), a następnie podawał właściwą odpowiedź (responsio) i zbijał poglądy przeciwne. W filozofii tomistycznej (i w rzeczywistości także) jest tylko jedna prawda na każdy temat. Zadaniem historyka, filozofa czy też teologa jest do tej prawdy dotrzeć, a następnie przekazać ją innym (dominikańska zasada contemplata aliis tradere - „rozważyć i podać dalej”). Ekumeniści nie są tomistami, postępują inaczej: nie wierzą w prawdę, traktują ją jako proces dynamiczny, pozwalają, aby wzajemnie sprzeczne poglądy były jednocześnie (sic!) uważane za prawdziwe (np. katolickie i luterańskie rozumienie Sakramentów, urzędu papieskiego, usprawiedliwienia grzesznika, itd.). To myślenie o proweniencji masońskiej: każdy ma swoje rozumienie prawdy, a masoni są ponad tym, wierzą tylko w człowieka i w boskiego Zegarmistrza.

            Ks. Gleize nie zamierzał napisać nowej, źródłowej, gruntownej biografii Marcina Lutra. Takie zadanie wymagałoby wielu lat pracy i zajęłoby kilka tomów. Zresztą, dzieła takie już powstały. Niestety nie są dziś czytane. Katolicy nie znają klasycznych studiów poświęconych twórcy Reformacji, albo uważają je wręcz za nieaktualne. Tymczasem trzeba konieczne przypomnieć ustalenia badaczy, z których wyjdzie na jaw prawdziwy, ciemny obraz niemieckiego buntownika.

            Idąc tą drogą Autor książki zebrał najważniejsze rezultaty badawcze uznanych katolickich uczonych i dał nam do rąk krótkie studium (140 stron), jako kompendium charakteru i błędów Lutra, o których dziś nie ma odwagi (albo ochoty) powiedzieć nam nawet Papież. Francuski profesor teologii z tomistyczną jasnością prześledził życie i dzieło Lutra, aby pokazać korzenie jego błędów, które tkwiły w niespokojnym, burzliwym, skrzywionym charakterze zakonnika. Jego zbyt krótka edukacja, nadmierna pewność siebie, brak pokory, uleganie namiętnościom, intelektualna, próżna niezależność, a nawet wrogość do Tradycji, do Rzymu, do scholastyki i wulgarny język, to tylko niektóre cechy tego charakteru. Luter pojawił się na scenie historii w epoce kryzysu, znalazł podatny grunt i zyskał wpływowych sprzymierzeńców. Rzucił iskrę na prochy. Dał okazję do samowoli i grzechu. Jego historia to tylko odwieczna prawda o człowieku, który łatwo skłonny jest do zła, a równie łatwo gotowy jest to zło nazywać dobrem. Nawet w dziedzinie najświętszych spraw - w religii objawionej.

            Francuski duchowny był przez cały czas niezwykle obiektywny: poważne wady i błędy Lutra nie stały się dla niego okazją do łatwego moralizatorstwa, ale były podstawą do zadumy nad grozą herezji i nad łatwością jej tworzenia, wymyślania. Ks. Gleize dostrzega również nieliczne zalety niemieckiego reformatora, stara się być obiektywny, relacjonuje przebieg dramatycznych wydarzeń, przedstawia główne herezje Niemca. Dowiadujemy się, w czym Luter odszedł od Prawdy, m.in w doktrynie o powszechnym kapłaństwie, o moralności i niewolnej jakoby woli, o papieżu i Kościele, a także w fałszywej zasadzie wyłączności Pisma Świętego dla dotryny chrześcijańskiej. Szczegóły znajdziemy już w pracach katolickich apologetów, historyków i teologów. Tutaj mamy w ręku skrót.

            Trzeba szczerze polecić wszystkim lekturę książki o prawdziwym obliczu Marcina Lutra, a Wydawcy winniśmy serdecznie pogratulować świetnego przekładu, którego dokonał młody uczony, Marcin Beściak, płynnie oddając w naszym języku różne niuanse historii i teologii, obecne na każdej stronie tej książki. Przekład jest przygotowany wyśmienicie. Tego typu opracowania są bronią w walce o prawdę, w walce z herezją. Gdy w Kościele panuje kryzys, katolicy muszą się sami bronić, aby nie zostać protestantami. W tej walce pomoże im ta książka.

Kwartalnik "Zawsze Wierni"